//*Deskorolkowiec Roku, to już brzmi poważnie. W końcu taki „tytuł” do czegoś zobowiązuje. To nie tylko masakrycznie trudne tricki czy wyniki w zawodach ale przede wszystkim nieposzlakowana osobowość budząca powszechny szacunek. Naszym kryterium w tym roku okazał się również staż. Jak by to było za 10 lat, gdybyśmy pomyśleli że taki koleś jak
Tomek Kotrych nie był nigdy naszym Deskorolkowcem Roku…? Koleś który jako jedyny od początku naszych Awardsów był zawsze nominowany do tego tytułu. Koleś który od ponad 10 lat nie przerwanie podnosi poziom jazdy. Gość który miał łącznie 5 mocnych przejazdów na różnych filmach i całe mnóstwo pojedynczych filmików – łącznie z epizodem na 411vm Europe. Koleś który jest wiecznie uśmiechnięty, koleżeński, a wszystko to co robi, w tym jego praca, życie na własny rachunek jest ściśle związane z deskorolką. Gość który w 2009 był zapraszany na praktycznie wszystkie wyjazdy deskorolkowe, angażuje się w projektowanie i budowanie przeszkód, tworzy grafiki, jest trenerem na Woodcampie gdzie młodzi adepci deskorolki są wpatrzeni w niego jak w obrazek będąc dla nich niemal ikoną. Jednak Tomek przede wszystkim nadal aktywnie jeździ, nadal podnosząc swój poziom jazdy i nadal uznawany jest za jednego z najlepszych deskorolkowców w Polsce. Tomek w 2009 roku wniósł do polskiej deskorolki bardzo dużo i mimo że być może były lata w których bardziej się wyróżniał, to chyba nie ma wątpliwości że bez żadnych wyrzutów sumienia, może godnie nosić tytuł
DESKOROLKOWCA ROKU 2009.