Kameralne Mikoszewo

  • 26 marca 2017
  • Bez kategorii
  • 2 Comments

Z pełnej życia Ustki przenosimy się dzisiaj do innej nieco mniejszej, ale równie ciekawej nadmorskiej miejscowości.
Mikoszewo – jest to mała wieś położona blisko największych miast województwa pomorskiego, w której w spokojnych i kameralnych warunkach będzie można oddać się pełnemu relaksowi nad Bałtykiem. Dodatkowym walorem są też utrzymane w niezwykle czystym stanie plaże, na których wypoczynek i opalanie się to sama przyjemność.

Po podjęciu ostatecznej decyzji o wyjeździe niezbędne jest dopięcie na ostatni guzik wszystkich formalności. Należy do nich między innymi taka kwestia jak baza noclegowa i to, by oferowała ona dogodne warunki do snu i kąpieli, ale też np. wyżywienie. Warto pamiętać, że w takim aspekcie jak noclegi, Mikoszewo posiada bardzo bogatą ofertę, w obręb której wchodzi duża liczba ośrodków o bardzo odmiennym wyposażeniu.

Jeśli uwielbiamy spędzać długie godziny na kąpielach czy zróżnicowanych wodnych aktywnościach, z pewnością z pobytu w Mikoszewie będziemy zachwyceni. Urokliwe plaże stanowią optymalną przestrzeń do tego, by cieszyć się słońcem i relaksem w sprzyjających temu warunkach. Malownicze krajobrazy rozciągające się aż po horyzont stanowią dodatkowe urozmaicenie, pozwalając poczuć się wyjątkowo i dostarczając niezapomnianych widoków.

Jedną z zabytkowych budowli Mikoszewa jest pochodzący z XIX wieku dom podcieniowy, który znajduje się przy ulicy Gdańskiej. Warto również zobaczyć dzwonnicę na poewangelickim cmentarzu, która została wybudowana pod koniec XIX wieku. Dzwonnica jest drewniana i posiada 2 kondygnacje. Deski wieńczące drzwi i okna są pięknie rzeźbione. Rzeźbione są również zakończenia pierwszej kondygnacji krokwi.

Nieopodal znajduje się rezerwat, w którym przebywa wiele, często bardzo rzadko spotykanych gatunków ptactwa. Także sam projekt przestrzenny miejscowości jest wyjątkowy, intrygując folklorem i zróżnicowanymi obiektami, które po dziś dzień dzielnie kultywują tutejszą historię. Do niewątpliwych zalet należy też doskonałe skomunikowanie Mikoszewa z największymi przestrzeniami miejskimi, jak choćby Gdańsk. Daje to komfortowy wybór tego, czy zależy nam na kameralnej plaży w małej miejscowości czy też na wyprawie tam, gdzie ludzi będzie bardzo wielu.

Bardzo sprawnie funkcjonuje też gastronomia, dzięki czemu można być spokojnym, że na deficyt pysznych potraw, które pozwolą zregenerować się po dużym wysiłku, z pewnością nie będziemy tu narzekać. A gdyby komuś jeszcze było mało, czeka też wiele przestrzeni z pamiątkami, w których można zaopatrzyć się w wiele przesyconych lokalnością suwenirów.


Relaks i wypoczynek w Międzyzdrojach

Po edukacyjnej wycieczce na Kaszuby, czas na Międzyzdroje. Będąc w tym mieście koniecznie trzeba zobaczyć jego największą atrakcję, a mianowicie słynny pomost, czyli molo. Sięga ono długości 395 m. Powstało na początku XX wieku. Ta konstrukcja jest nieustannie niszczona przez wzburzone wody Bałtyku. Molo, które możemy podziwiać obecnie zostało w całości wybudowane od nowa i nie ma  w nim elementów poprzednich, XX-wiecznych konstrukcji.

Część pierwszą mola oddano do użytku w roku 1996, natomiast jej przedłużenie zostało ukończone w 2004 roku. Przed molem zlokalizowany jest pasaż, który mieści różne knajpki, gdzie można miło spędzić czas. W podziemiu owego pasażu znajduje się dyskoteka. Na szczycie mola znajduje się przystań dla statków turystycznych. Można nimi popłynąć do Świnoujścia oraz niemieckich, nadmorskich miejscowości Ahlbeck czy Heringsdorf. Z mola roztacza się piękna panorama, a spacer po tym obiekcie jest darmowy. Warto spędzić tutaj urlop lub wakacje, ponieważ oferowane przez Międzyzdroje noclegi dla letników są komfortowe, wygodne i naprawdę można tu wspaniale wypocząć. Zostając na dłużej w miejscowości Międzyzdroje można skorzystać z oferty noclegowej obiektu Baltic Home. Jest on usytuowany w Międzyzdrojach przy ulicy Turystycznej 1. Obiekt proponuje swoim gościom dwadzieścia dziewięć miejsc noclegowych. W ofercie obiektu Baltic Home znajdziemy trzy apartamenty trzyosobowe oraz pięć apartamentów pięcioosobowych. Cena za pobyt w apartamencie trzyosobowym plasuje się od 180 do 300 zł, natomiast nocleg w apartamencie pięcioosobowym będzie nas kosztował od 180 do 320 zł. W skład apartamentu wchodzą między innymi: dwa pokoje, kuchnia, łazienka, balkon bądź taras. Ponadto znajduje się tam telewizor, a niektóre apartamenty posiadają także stały i bezprzewodowy dostęp do internetu. Na terenie, na którym został wybudowany obiekt zlokalizowane są miejsca parkingowe, gdzie można zostawić swój pojazd bez obaw o jakiekolwiek kradzieże czy zniszczenia. Właściciele obiektu akceptują obecność zwierząt bez konieczności uiszczania jakichkolwiek dodatkowych opłat, lecz wymagane jest wcześniejsze uzgodnienie tego faktu. Miłośnicy aktywnego wypoczynku w pobliżu mogą skorzystać z kąpieliska, sportów wodnych, wycieczek rowerowych i nordic walkingu. Oferowane apartamenty usytuowane są w miłej i spokojnej okolicy i jednocześnie w atrakcyjnych miejscach Międzyzdrojów, bardzo blisko plaży oraz z widokiem na morze. Dzięki temu można się doskonale zrelaksować oraz odpocząć od zgiełku i hałasu.


Miasta Małopolski – Muszyna

Muszyna to jedno z małopolskich uzdrowisk (wikipedia), do którego przyjeżdżają osoby mające problem z dolnymi lub górnymi drogami oddechowymi. To miasto, w którym można jednak wypoczywać na różne sposoby. Odnajdą się tu amatorzy narciarstwa, poznawania szlaków turystycznych, ale także osoby lubiące zwiedzanie miejsc o długiej i ciekawej historii. Większość osób spędzających urlop w uzdrowisku chce zobaczyć znajdujące się tam ruiny zamku. To nie dziwi, bowiem historia tej budowli sięga XIV wieku. Po wybudowaniu zamek służył przede wszystkim jako ochrona szlaku handlowego. Po pewnym czasie zamek stał się strażnicą, z czasem kompletnie stracił na znaczeniu i zaczął niszczeć. Dzisiaj odwiedzając to miejsce można zobaczyć fragment wieży oraz południowych murów budowli. Aby móc przyjrzeć się murom z bliska trzeba wspiąć się na dosyć strome wzgórze, które często jest nazywane „Basztą”. Następnym miejscem wartym odwiedzenia jest Muzeum Regionalne PTTK. Jego siedziba znajduje się w budynku, który powstał w XIX wieku. Podczas zwiedzania tego miejsca można zobaczyć obiekty bezpośrednio związane z historią Muszyny, niekiedy organizowane są tam wystawy, w czasie których można zobaczyć prace lokalnych artystów. Bardzo podobnym miasteczkiem, o nie wielkiej sławie są Uherce Mineralne (infomagazine), gdzie również dopatrujemy się domieszki uzdrowiskowego klimatu.

Miejscem, które z pewnością zainteresuje wielu turystów jest Ogród Zmysłów. To interesujące miejsce, w którym dzięki wytyczonym ścieżkom pieszym oraz rowerowym można dostać się do różnych ogrodów. Spędzając tam czas można wypocząć na łonie natury, jest to także doskonałe miejsce dla osób, które mają problemy psychofizyczne, czy z pewną niepełnosprawnością (między innymi dla osób niewidomych). Na terenie ogrodu wydzielone zostały różne strefy, między innymi zapachowa, dotykowa i słuchowa. Osoby, które przyjechały do Muszyny chcąc wypocząć w aktywny sposób z pewnością się nie rozczarują, ponieważ w mieście wytyczone są różne szlaki turystyczne – zarówno piesze jak i rowerowe. Muszyna jest atrakcyjna również zimą, ponieważ w tym okresie można korzystać z doskonale przygotowanych tras narciarskich. Nietrudno zauważyć, że Muszyna jest miejscowością, w której można spędzić czas w ciekawy sposób niezależnie od zainteresowań czy pory roku. Przed przyjazdem warto jednak znaleźć wygodną kwaterę. Muszyna jest miejscowością, której baza noclegowa jest dosyć bogata i zróżnicowana (meteor), zatem turyści mogą wynająć pokoje w pensjonatach, prywatnych domach czy ośrodkach wczasowych.


Podlasie – cerkiew w Białowieży

Ostatnio pokazaliśmy Wam, że Śląsk zaskoczy niejednego, a Świdnica (informacje) to malownicze miasteczko, warte odwiedzenia. Dzisiaj zmieniamy nieco teren, ale jedno jest pewno – także i tutaj nie będziemy się nudzić. Podlasie to piękna kraina, w której jak w żadnym innym regionie Polski, można poczuć dawną wielokulturowość Rzeczypospolitej. Znajdujące się na wschodniej granicy naszego kraju województwo podlaskie (tu dowiemy się więcej) jest jednocześnie dowodem, jak wiele z dawnej Polski wciąż tętni w naszych czasach. By się o tym przekonać warto zwrócić szczególną uwagę przede wszystkim na cerkwie.

Cerkiew św. Mikołaja

Pierwszy budynek cerkwi p.w. św. Mikołaja Cudotwórcy powstał w roku 1853. Drewniana konstrukcja nie wytrzymała jednak próby czasu i już po zaledwie trzydziestu latach stanowiła zagrożenie dla wiernych. 11 grudnia 1885 roku cerkiew została odwiedzona przez wielkiego księcia Michała Mikołajewicza, który podjął starania o wybudowanie murowanej świątyni w miejsce drewnianej. Wskutek prowadzonych przez niego działań, które sięgały samego Petersburga, rozebrano starą, drewnianą konstrukcję i rozpoczęto budowę nowej świątyni. 20 sierpnia 1894 rozpoczęły się właściwe prace przy budowie nowej cerkwi. Plac budowy był odwiedzany przez samego cara Aleksandra III, który był fundatorem świątyni. Otwarcie i poświęcenie cerkwi miało miejsce w styczniu 1895.

Plan cerkwi został oparty na układzie krzyża greckiego. Do jego wykonania wykorzystano wypalaną na miejscu cegłę. Fundament został wykonany z kamieni wyszukiwanych w Puszczy Białowieskiej, a następnie zwiezionych i ociosanych. Świątynia została zakończona dwoma kopułami, które zostały pokryte pomalowaną na czarno blachą. W okresie I wojny światowej, teren Białowieży znajdował się po okupacją niemiecką, co skutkowało ewakuacją ludności prawosławnej wgłąb Rosji. Wraz z mieszkańcami zostały także wywiezione wartościowe elementy wyposażenia cerkwi, w tym także potężny 125-kilogramowy dzwon. W okresie międzywojennym cerkiew została wyremontowana, a jej wyposażenie uzupełnione o brakujące elementy. Dzięki współpracy państwa polskiego oraz wiernych udało się na nowo ożywić ocalały budynek świątyni. Wraz z nadejściem II wojny światowej cerkiew uległa zniszczeniu. Już 1 września niemieckie samoloty dwoma bombami dokonały zniszczeń, które uniemożliwiły jej dalsze funkcjonowanie. W trakcie okupacji teren Białowieży był miejscem licznych egzekucji, w tym także wieszania na okolicznych drzewach ludzi. Po wojnie cerkiew pod wezwaniem św. Mikołaja została wyremontowana. Dzisiaj jest jednym z ważnych punktów na turystycznej mapie Podlasia.

Baza noclegowa Podlasia sprzyja temu, by odwiedzić tę piękną i historyczną budowlę (rezerwacji miejsc do spania można dokonać przez internet, wystarczy w wyszukiwarkę wpisać hasło "noclegi Podlasie"). Znajdziemy tu liczne hotele, hostele, pensjonaty czy kwatery prywatne, które oferują doskonałe warunki pobytu. Z pewnością każdy turysta znajdzie odpowiednie dla siebie miejsce do wypoczynku w tej bogatej historycznie krainie.


Kościół z czerwonej cegły – zagadka Rusinowa

Rusinowo to cicha osada nad Morzem Bałtyckim. Wieś ma charakter typowo letniskowy, chociaż jeszcze jakiś czas temu lokalna ludność trudniła się w większości przypadków rolnictwem. Osada leży w województwie zachodniopomorskim. Podlega pod powiat sławieński i gminę Postomino (wikipedia.org). Najbliższa, większa miejscowość wczasowo-wypoczynkowa to Jarosławiec, nieco dalej znajduje się Darłowo. To właśnie tam można w razie potrzeby uciec przed wiejską sielanką zwłaszcza, że te kurorty nastawione są na rodzinną rozrywkę. Rusinowo jest starą osadą, która została założona przez ród von Rutze w XIII wieku. Wieś zasiedlili osadnicy z Dolnej Saksonii i Nadrenii. Nie pozostawili po sobie zbyt wielu śladów.

Kościół z czerwonej cegły

W średniowieczu musiał tutaj istnieć kościół. Na ten temat nie ma praktycznie żadnych wzmianek oprócz jednej, która zwraca uwagę na zmianę księdza proboszcza: "Tego dnia z polecenia Księcia Pana Bogusława dla kościoła wsi Rusinowo, wolnego wskutek rezygnacji proboszcza Mathie Simonisa został instytuowany Andreas Danckqwardt, płacąc jednego florena". Kościół mógł być zbudowany z ociosanych kamieni i z pewnością budowli tej towarzyszył stary cmentarz. Świątynia została rozebrana w II połowie XIX wieku. Mówi się, że część materiałów budowlanych posłużyła do postawienia muru kościelnego. Z tej świątyni do nowego neogotyckiego obiektu sakralnego przeniesiono dzwony oraz mosiężną misę chrzcielną. Niektórzy twierdzą, że reszta zdobnego wyposażenia wraz z drewnianymi figurami Adama i Ewy została zakopana, gdzieś pod ziemią – można przypuszczać, że na terenie Rusinowa.

Dziś po średniowiecznych elementach, które przeniesiono do nowej budowli nie ma śladu – dzwony zostały przetopione na cele militarne podczas I wojny światowej, a chrzcielnicę skradziono wraz z końcem II wojny światowej. Rzeźba świętej Anny Samotrzeć wykonana z drewna dębowego, mająca ślady polichromii, wykonana w XVI wieku niegdyś zdobiła wnętrze konstrukcji. Najprawdopodobniej od wielu lat znajduje się w Muzeum Zamku Książąt Pomorskich w Darłowie. Rzeźba ta była rekwizytem w filmie "Krzyżacy".

Ciszy można doznać na przestronnej plaży, gdyż Rusinowo nie jest znaną miejscowością na turystycznej mapie Polski. Udało się zachować wyjątkowo kameralny charakter miejscowości. Także baza noclegowa (meteor-turystyka.pl) jest rajem dla osób rozmiłowanych w ciszy. Wypoczynek w tym miejscu to propozycja idealna dla turystów chcących odpocząć przy szumie fal Bałtyku. Pobyt w Rusinowie gwarantuje zregenerowanie sił i zastrzyk pozytywnej energii.


Świdnica – perła Dolnego Śląska

Świdnica to niezwykłe miasto położone historycznie i geograficznie na Dolnym Śląsku, nad rzeką Bystrzycą (https://pl.wikipedia.org/wiki/Bystrzyca_(dop%C5%82yw_Odry)), na Przedgórzu Sudeckim. Administracyjnie należy do województwa dolnośląskiego i jest siedzibą powiatu świdnickiego oraz siedzibą gminy miejskiej. Od 2004 roku jest też siedzibą rzymskokatolickiej Diecezji Świdnickiej i Świdnickiej Kurii Biskupiej, a od roku 2015 także Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w RP, w której jednocześnie rezyduje jej biskup.

Świdnica to miasto inne niż wszystkie. Złożyło się na to wiele czynników. Przede wszystkim – lokalizacja. Miejscowość położna jest na historycznym skrzyżowaniu dwóch szlaków handlowych – tzw. Droga Podsudecka na Wschód oraz szlak z Wrocławia do Czech. Z tego też powodu, Świdnica przez wieki była miastem typowo handlowym, a najlepszą pamiątką po tych czasach jest utworzone w 1967 roku jedyne w Polsce Muzeum Dawnego Kupiectwa. Nadto, jako że Świdnica położona jest na terenach przygranicznych, zawirowania dziejowe spowodowały, że Świdnica przynależała do różnych państw, dzięki czemu następowało mieszanie różnych kultur i wyznań religijnych, czego ślady w Świdnicy widoczne są po dziś dzień. Jednymi z tych śladów są choćby Pałac Opatów Świdnickich – dziś mieści się w nim Miejska Biblioteka Publiczna, ewangelicki Kościół Świętej Trójcy – jeden z dwóch zachowanych Kościołów Pokoju i jednocześnie największy drewniany kościół w Europie (aż 1090 m kwadratowych), będący siedzibą biskupa ewangelickiego czy zabytkowy cmentarz żydowski, tzw. kirkut.

Dzięki swemu położeniu, Świdnica uniknęła też większych zniszczeń podczas II wojny światowej. Efektem tego jest pięknie zachowana zabudowa starego miasta, zniszczona jedynie w latach 60. XX wieku poprzez celowe wyburzanie i zastępowanie paskudną architekturą socjalistyczną. Mimo tego barbarzyństwa (bo nie można tego chyba inaczej nazwać), świdnicka starówka jest, zaraz po Wrocławskiej, największą i najlepiej zachowaną średniowieczną starówką na Dolnym Śląsku.

Oprócz zabytków architektury w Świdnicy zwiedzać można też drugie nietypowe muzeum – Muzeum Broni i Militariów. Jest to placówka prywatna, ale działająca na podstawie aktu nadania Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz we współpracy Ministerstwa Obrony Narodowej. Zebrana w nim kolekcja liczy ponad 2000 eksponatów i ciągle się powiększa. Obejrzeć można tam przedmioty małe i duże – od medali i odznak wojskowych przez broń ręczną po czołgi i samoloty, pochodzące z okresu od początku XIX wieku do lat 80 i 90 XX wieku. Niewątpliwie atrakcjami turystycznymi są też pomnik-ławeczka Marii Cunitz – kobiety astronoma żyjącej w XVII wieku (która regularnie, listownie wymieniała wyniki swych badań i różne luźne spostrzeżenia z samym Janem Heweliuszem) oraz figura chłopka zwanego też „Bolkiem Myślicielem”, czyli postać mężczyzny z opuszczonymi spodniami, siedzącego na ceglanym kibelku (została ufundowana przez mieszkańców Świdnicy z okazji otwarcia wodociągów i kanalizacji miejskiej w latach 30. XX wieku i jest to jedyny taki pomnik w Europie).

Kolejnym czynnikiem, wyróżniającym Świdnicę, jest ogromna aktywność Świdnickiego Ośrodka Kultury. ŚOK organizuje, współorganizuje lub patronuje wielu corocznym imprezom cyklicznym i okazjonalnym, odbywającym się w Świdnicy. Do najważniejszych imprez cyklicznych należą:
– festiwale filmowe – Festiwal Filmów Dokumentalnych „Okiem Młodych” oraz Świdnicki Festiwal Filmowy „Spektrum”;
– festiwale teatralne – Czas na teatr / Teatr na czasie, Festiwal Teatru Otwartego, Forum Teatrów Niezależnych „Transformacje” oraz Otwarta Scena Amatora;
– wydarzenia literackie – Konkurs Recytatorski „Pegazik”, Ogólnopolski Konkurs Recytatorski, Salon Poezji i Świdnicka Środa Literacka;
– festiwale i wydarzenia muzyczne – Festiwal Bachowski, Wielka Rapsodia Świdnica, Przegląd muzyczny „Truskawka”, Świdnicki Przegląd Zespołów Kolędniczych, Świdnickie Noce Jazzowe i Festiwal Piosenki Przedszkolnej;
– inne wydarzenia kulturalno-rozrywkowe – Giełda Staroci, Numizmatów i Osobliwości, Dni Gór, Dni Świdnicy, Festyn Sobótkowy.

Jak widać Świdnica obfituje w unikatowe zabytki i atrakcje, a do tego można ją odwiedzić w trakcie trwania jednego z wielu festiwali czy innych wydarzeń kulturalnych. Dlatego warto wybrać się tam na kilka dni, żeby w spokoju zwiedzić wszystkie zabytki i skorzystać z innych ofert. Władze miasta już dawno dostrzegły ten turystyczny potencjał Świdnicy i dlatego miejscowe przepisy umożliwiają ciągły rozwój lokalnym przedsiębiorcom, działającym w takich branżach jak gastronomia, rozrywka czy baza noclegowa (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,swidnica,0.html). O ile z gastronomią nie ma problemu przez cały rok, o tyle noclegi warto zaplanować wcześniej, gdyż trafiając tam w czasie trwania któregoś z większych wydarzeń kulturalnych, trzeba spodziewać się, że wiele miejsc noclegowych zostanie zajętych przez uczestników, gości i widzów.


Zabytki sakralne w Legnicy

Legnica to ciekawe miasteczko na Dolnym Śląsku, które swoje początki miało w okresie wczesnego średniowiecza. Dzięki tak długiej historii, miasto może poszczycić się licznymi zabytkami, które wpływają na specyficzny urok tego miejsca.

Podobnie jak w każdym starym grodzie europejskim, tak i tutaj centralny punkt miasta stanowił malowniczy rynek, otoczony kamienicami, przy którym znajdował się ratusz miejski i katedra. Liczne kramiki sprawiały, że codziennie kwitło tu życie. Dzisiaj na zwiedzających oczekuje tu przyjemna baza noclegowa, z której warto wybrać się na kilka spacerów śladami architektury sakralnej.

Tutejsza katedra powstała w XIV wieku, a około stu lat później w nawach dobudowano szereg kapliczek. W dziewiętnastym wieku świątynię mocno przebudowano, nadając jej charakter neogotycki. Solidna bryła budynku wzniesiona z czerwonej cegły charakteryzuje się trzema nawami. Wewnątrz warto zobaczyć dwa ozdobne portale z kamienia oraz dekoracyjny ołtarz główny wykonany w barokowym stylu, renesansową ambonę z kamienia, a także romańską chrzcielnicę z brązu, wyróżniającą się nietypowym kształtem. W 1997 roku katedrę odwiedził podczas pielgrzymki do ojczyzny papież Jan Paweł II.

Kolejnym zabytkiem architektury sakralnej w Legnicy, na który warto rzucić okiem, jest ewangelicki kościół farny, którego początki sięgają XII wieku. Niestety, w maju 1338 roku miasto nawiedził groźny pożar, podczas którego stara świątynia spaliła się do cna. Kościół odbudowano, znacznie go przy tym powiększając, podwyższając wieżę i nadając mu charakter bazyliki. Na początku XX wieku odrestaurowaną farę odwiedził cesarz Wilhelm II.

Na Legnickim Polu nieopodal miasta stoi ogromne sanktuarium pod wezwaniem św. Jadwigi, ufundowane przez matkę księcia Henryka po bitwie z Mongołami, w której bohatersko poległ jej syn. W skład kompleksu sakralnego wchodzi barokowy kościół i klasztor, zaprojektowane przez znakomitego architekta europejskiego. Zarówno fasada świątyni, jak i jej wnętrze zostały bogato ozdobione licznymi rzeźbami i freskami.

Turystów, którzy wykupili tu sobie wakacyjne noclegi (noclegi Legnica z meteora), Legnica zaprasza do odwiedzenia tutejszych budowli sakralnych, których początki sięgają okresu wczesnego średniowiecza. To niewielkie miasteczko mieści w sobie katolicką katedrę i ewangelicką farę, a na polach otaczających gród stoi spore sanktuarium.


Historia i zabytki Obornik Śląskich

Oborniki Śląskie leżą w województwie dolnośląskim, w pobliżu Wrocławia. Jest to niewielkie miasteczko, które dopiero 70 lat temu uzyskało prawa miejskie. Tereny te były zamieszkane już w epoce brązu. Czasy powstania w tym miejscu wioski datuje się na okolice roku 1300. Pierwsze zaś wzmianki o wsi Obora pojawiły się już w 1305 roku. Jej nazwa pochodzi najprawdopodobniej od zajęcia mieszkańców – przypuszcza się, że zajmowali się oni hodowlą bydła. Przez wiele lat, z racji dogodnego położenia, łagodnego klimatu oraz dostępu do źródeł szczawy żelazistej, Oborniki były słynną miejscowością uzdrowiskową. Ta część ich historii rozpoczęła się w XIX wieku i trwała aż do lat 50 XX wieku. Był to również okres największego rozwoju miejscowości. Budowano tu kolejne sanatoria, rozbudowywano bazę noclegową oraz infrastrukturę wypoczynkową. Przybywały tu tłumy kuracjuszy, chcących wyleczyć choroby układu nerwowego, „melancholię”, choroby płuc, układu krążenia oraz cukrzycę. Przez wiele lat pacjentami sanatoriów zajmowały się siostry boromeuszki, które mieszkały w tak zwanym Domu Panien Śląskich. Do dziś możemy podziwiać tę piękną, mansardową willę w stylu neobarokowym. Również zabudowania zespołu sanatoryjnego są ważnym lokalnym zabytkiem. W ich skład wchodzą trzy sanatoria, dom opieki oraz dom zdrojowy. Dziś mieszczą się w nich zakłady opiekuńcze, szkoła oraz domy mieszkalne. W miejscowości znajduje się też zabytkowy dworzec kolejowy z XIX wieku.

Obecnie miejscowość jest bardzo przyjaźnie nastawiona i chętnie przyjmuje turystów. Liczne pensjonaty, pokoje gościnne i prywatne kwatery zapewniają im miejsca noclegowe. Oborniki Śląskie świetnie się nadają jako cel wypraw dla osób zestresowanych i zmęczonych szybkim tempem życia. Choć uzdrowisko już tu nie działa, wciąż możemy się cieszyć pięknymi krajobrazami, czystym powietrzem oraz spokojną atmosferą małego miasteczka. Z tego też względu bardzo chętnie przybywają tu wrocławianie. Ze stolicy Dolnego Śląska bardzo łatwo dojechać do Obornik (mamy do dyspozycji autobusy, minibusy oraz pociągi), jeśli zatem tam będziemy, warto się wybrać również do Obornik właśnie. Poza tym, leżą one u podnóża „Gór Kocich” czyli tak zwanego Wału Trzebnickiego, mogą zatem stanowić doskonałą bazę wypadową. W Obornikach możemy zwiedzać i odpoczywać. Oprócz budynków dawnego uzdrowiska, warto tu zobaczyć także historyczny dworzec kolejowy oraz „zamek” czyli dawny pałac właścicieli wioski, Schaubertów. Niestety, z jego oryginalnego charakteru niewiele się zachowało, ponieważ po wojnie stał się on własnością PGR i został zmodernizowany. Jedyną jego historyczną częścią, która się zachowała, jest ośmiokątna wieża.


Zimowe szaleństwo w Karpaczu

W Karpaczu miejsca na nudę nie ma zarówno w okresie wakacyjnym, jak i zimą. Miasto stanowi całoroczną atrakcję dzięki doskonałej lokalizacji – bliskość górskich szczytów sprawia, że w czasie ferii miejscowość zamienia się w centrum białego szaleństwa. Sprzyjające ukształtowanie terenu pozwoliło na budowę kilkunastu stacji narciarskich, spośród których mogą wybierać amatorzy najpopularniejszej zimowej rozrywki. Warto wiedzieć, że Karpacz to nie tylko narciarstwo zjazdowe. Przyjeżdżając do miejscowości można spróbować swoich sił w kilku innych zimowych aktywnościach sportowych.

Atutem lokalnych stoków jest imponująca łączna długość dostępnych tras zjazdowych i obecność rozwiniętej infrastruktury. Liczne wyciągi talerzykowe i orczykowe pozwalają na szybkie i komfortowe korzystanie z tras. Dzięki przygotowaniu zjazdów różniących się stopniem nachylenia i długością, szusować mogą zaawansowani, jak i początkujący. Dla dzieci stworzono szkółkę, w której pod okiem instruktora mogą nabyć umiejętności potrzebnych do samodzielnego poruszania się na nartach. Niezaprzeczalną zaletą jest również sztuczne naśnieżanie, które umożliwia funkcjonowanie ośrodków nawet przy niesprzyjających warunkach temperaturowych i braku wymaganej warstwy pokrywy śnieżnej. Dzięki dodatkowemu oświetleniu narciarze mogą korzystać ze stoków nawet do późnych godzin wieczornych, a zapadnięcie zmroku nie przerywa wyśmienitej zabawy.

Karpacz słynie również z posiadania malowniczo usytuowanych tras narciarstwa biegowego. Osoby, które nigdy wcześniej nie miały okazji zmierzyć się z tym sportem docenią możliwość odbycia lekcji z instruktorem i wypożyczenia specjalistycznego sprzętu niezbędnego do wyruszenia na narciarski szlak. Przewidziano kilka wariantów tras różniących się długością i stopniem trudności. Na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego wyznaczono polsko-czeski szlak biegowy. Wiedzie on przez cudowne zakątki Sudetów, a wyprawę warto zacząć przy stacji kolejki na Kopie. Alternatywnie można zdecydować się na przemierzenie Drogi Chomontowej lub obfitującej w piękne widoki trasy, rozpoczynającej się przy jednej z centralnych ulic Karpacza. Zimą na amatorów białego szaleństwa czeka rozwinięta baza noclegowa, dostępna na spisie Meteora. Pokoje posiadają wysoki standard, a sympatyczna obsługa sprawia, że w ośrodkach panuje miła, zachęcająca do ponownych odwiedzin atmosfera.


Co warto wiedzieć na temat miejscowości Rzepedź?

Rzepedź to dość interesująca wieś, leżąca na pograniczu Beskidu Niskiego i Bieszczad. To tam żyją Łemkowie, o których na pewno każdy choć raz słyszał. Ich życie badał jeden z właścicieli wsi – Jan Kanty Podolecki. Wykupił on Rzepedź na początku XIX wieku i przeprowadził się tu z pobliskiego Leska, w którym się wychował. Przez następne 20 lat prowadził tu działalność polityczno-społeczną, zarządzał majątkiem i badał Łemkowską kulturę, a także sam tworzył. Napisał on między innymi „Hnatowe Berdy” – powieść na podstawie lokalnego podania, a także „Elegię na śmierć wieszcza z Miodobrodu Tymona Zaborowskiego”.

W czasie, kiedy żył tu Podolecki, dwór był miejscem, w którym toczyło się ożywione życie towarzyskie. Chętnie przyjmowano tu powstańców oraz emisariuszy. Po 1832 roku wieś przejął Stanisław Niezabitowski, oficer wojsk polskich, który osiadł tu na resztę życia po upadku powstania listopadowego. W czasie I wojny światowej toczyły się w tej okolicy ciężkie walki. Po II wojnie światowej zaś wysiedlono większość mieszkańców (którzy byli głównie grekokatolikami). Część z nich powróciła po 1956 roku. Początki wsi są zaś datowane na 1526 rok, kiedy na mocy przywileju udzielonego przez starostę sanockiego Mikołaja Wolskiego Rzepedź ulokowano jako wieś królewską.

Pierwsze jej lata to czasy dynamicznego rozwoju. Niestety, w 1657 roku Rzepedź znalazła się na trasie pochodu Jerzego Rakoczy (J.Rakoczy ➡informacja), który ją zniszczył i spustoszył. Nazwa miejscowości pochodzi zaś od wołoskiego słowa „repede”, która oznacza szybki, bystry potok. Historyczna część wsi leży właśnie nad potokiem Rzepedką. Obecnie pojawiła się także druga część osady, bardziej przemysłowa, która położona jest u zbiegu rzek Osławy i Osławicy. Jest to bardzo spokojna i klimatyczna wioska, którą chętnie odwiedzają turyści zmierzający w Beskidy i Bieszczady. To wspaniała baza noclegowa i wypadowa w góry (Rzepedź noclegi ➡informacja). Liczne pensjonaty i prywatne kwatery przyjmują gości i zapewniając im pobyt noclegowy w Rzepedzi.

Rzepedź posiada również ciekawe zabytki. Jednym z nich jest historyczna cerkiew pod wezwaniem świętego Mikołaja oraz jej dzwonnica. Cerkiew wybudowano tu i poświęcono w 1824 roku. Oprócz tego warto zobaczyć również kaplicę Proroka Ilji z lat 30. XX wieku. Oczywiście możemy podziwiać tu także kilka starych chyż łemkowskich, czyli zagród.